Boże, gdy chcę kochać nie tylko słowem, oddaję Ci to, czego nie potrafię przewidzieć ani kontrolować. Dziękuję za Twoją miłość objawioną w Jezusie i ludzi uczących bezinteresowności, a zarazem powierzam Ci wszystkie obawy. Gdy egoizm każe wybierać wygodę kosztem drugiego człowieka, przypomnij mi, że zaufanie nie oznacza bierności. Pomóż mi słuchać, pomagać konkretnie, szanować granice i pozostać wiernym w trudnościach. Pomóż mi uczciwie wykonać to, co do mnie należy, i przyjąć to, czego nie mogę zmienić. Powierzam Ci także niekochanych, odrzuconych, krzywdzonych i tych, których trudno nam przyjąć. Prowadź nas przez dobre decyzje, wzajemną pomoc i wsparcie kompetentnych osób. Niech Twoja wola uwalnia nas od chaosu i prowadzi ku pełni dobra. Amen.
Informacja o tekście: Tekst przygotowany dla biblioteki Rozmów Wiernych; nie jest oficjalnym tekstem liturgicznym.