Ojcze miłosierny, gdy przyszłość wydaje się zamknięta, powierzam Ci uchodźców, zadłużonych, więźniów, chorych i wszystkich tracących nadzieję. Ty znasz ich imiona, historię, lęki i potrzeby lepiej niż ja. Daj im ludzi mądrych, bezpiecznych i gotowych do konkretnej pomocy. Gdy rozczarowanie podpowiada, że żaden wysiłek nie ma sensu, nie pozwól, aby pozostali sami. Mnie zaś naucz nie ograniczać modlitwy do słów. Pomóż mi dostrzec możliwy następny krok, przyjąć wsparcie i cierpliwie odbudowywać życie. Naucz mnie rozpoznawać, co naprawdę mogę zrobić. Strzeż mnie przed narzucaniem się, obojętnością i pustymi obietnicami. Niech Twoja łaska przywraca godność, nadzieję i pokój. Amen.
Informacja o tekście: Tekst przygotowany dla biblioteki Rozmów Wiernych; nie jest oficjalnym tekstem liturgicznym.