Boże, gdy pamięć krzywdy wciąż budzi ból, oddaję Ci to, czego nie potrafię przewidzieć ani kontrolować. Dziękuję za Twoje miłosierdzie i ludzi, którzy pomogli mi przetrwać trudne doświadczenie, a zarazem powierzam Ci wszystkie obawy. Gdy pragnienie odwetu więzi serce w przeszłości, przypomnij mi, że zaufanie nie oznacza bierności. Pomóż mi zrezygnować z zemsty, postawić potrzebne granice i dojrzale pracować nad przebaczeniem. Pomóż mi uczciwie wykonać to, co do mnie należy, i przyjąć to, czego nie mogę zmienić. Powierzam Ci także skrzywdzonych oraz tych, którzy szczerze próbują naprawić wyrządzone zło. Prowadź nas przez dobre decyzje, wzajemną pomoc i wsparcie kompetentnych osób. Niech Twoja wola uwalnia nas od chaosu i prowadzi ku pełni dobra. Amen.
Informacja o tekście: Tekst przygotowany dla biblioteki Rozmów Wiernych; nie jest oficjalnym tekstem liturgicznym.