Panie, zatrzymuję się przed Tobą, gdy trzeba działać bez pochopności i bez niepotrzebnej zwłoki. W świetle Twojej prawdy patrzę na moje myśli, słowa, decyzje i zaniedbania. Przyznaję, że gdy emocje albo presja otoczenia popychają do skrajności, wybieram czasem wygodę, lęk albo egoizm. Pokaż mi dobro, za które powinienem podziękować, i zło, które powinienem naprawić. Naucz mnie sprawdzać fakty, mierzyć siły i wybierać właściwe środki do dobrego celu. Daj mi odwagę przeprosić, oddać to, co zabrałem, i zmienić konkretny nawyk. Pamiętaj o tych, którzy zarządzają pieniędzmi, bezpieczeństwem i dobrem powierzonych osób. Niech moja poprawa przyniesie im rzeczywiste dobro, a nie tylko uspokoi moje sumienie. Amen.
Informacja o tekście: Tekst przygotowany dla biblioteki Rozmów Wiernych; nie jest oficjalnym tekstem liturgicznym.