Jezu, wyśmiany i ukoronowany cierniem, staję przed Tobą przy tajemnicy poniżenia, które przyjąłeś bez nienawiści. Dziękuję Ci za pokorę, godność i prawdę zachowane w chwili okrutnego szyderstwa. Ty znasz moje serce i widzisz, że słowa mogą ranić, tłum może upokarzać, a żart stać się narzędziem przemocy. Oczyść moje intencje, uspokój to, co jest we mnie niespokojne, i naucz mnie słuchać prawdy. Oczyść moje usta z pogardy, plotki i ironii wymierzonej w słabszych. Daj mi odwagę bronić poniżanych i umiejętność przeproszenia za krzywdzące słowa. Otocz opieką osoby wyśmiewane z powodu wyglądu, pochodzenia, choroby, biedy lub przekonań. Niech pamięć o cierniowej koronie nauczy nas szacunku do godności każdego człowieka. Prowadź mnie ku dobru, umacniaj w wierze i zachowaj w swojej miłości. Amen.
Informacja o tekście: Tekst przygotowany dla biblioteki Rozmów Wiernych; nie jest oficjalnym tekstem liturgicznym.