Boże, gdy szukam pracy i stabilności, oddaję Ci to, czego nie potrafię przewidzieć ani kontrolować. Dziękuję za umiejętności, ludzi pomagających oraz każdą realną możliwość, a zarazem powierzam Ci wszystkie obawy. Gdy kolejne odmowy osłabiają poczucie wartości i nadzieję, przypomnij mi, że zaufanie nie oznacza bierności. Pomóż mi szukać wytrwale, rozwijać kompetencje i nie ulegać rozpaczy. Pomóż mi uczciwie wykonać to, co do mnie należy, i przyjąć to, czego nie mogę zmienić. Powierzam Ci także bezrobotnych, zadłużonych oraz rodziny żyjące w niepewności. Prowadź nas przez dobre decyzje, wzajemną pomoc i wsparcie kompetentnych osób. Niech Twoja wola uwalnia nas od chaosu i prowadzi ku pełni dobra. Amen.
Informacja o tekście: Tekst przygotowany dla biblioteki Rozmów Wiernych; nie jest oficjalnym tekstem liturgicznym.