Panie, gdy serce przyspiesza, a myśli przewidują najgorsze, dziękuję Ci za oddech, pomoc bliskich i każdą chwilę odzyskanego spokoju. Dziękuję także za ludzi, którzy pomagają mi widzieć więcej, niż potrafię zobaczyć sam. Wiem, że gdy lęk zawęża spojrzenie i odbiera zdolność działania, łatwo zapominam o otrzymanym dobru. Zachowaj we mnie wdzięczność, która nie kończy się na słowach. Pomóż mi odróżniać realne zagrożenie od czarnych scenariuszy i szukać potrzebnej pomocy. Naucz mnie dzielić się czasem, uwagą i tym, co posiadam. Powierzam Ci tych, którzy przeżywają ataki paniki, traumę albo stałe poczucie zagrożenia; niech także oni spotkają życzliwość i potrzebne wsparcie. Przyjmij moje dziękczynienie i prowadź mnie drogą odpowiedzialnej miłości. Amen.
Informacja o tekście: Tekst przygotowany dla biblioteki Rozmów Wiernych; nie jest oficjalnym tekstem liturgicznym.