Jezu Chryste, powierzam Ci swoją słabość, gdy serce przyspiesza, a myśli przewidują najgorsze. Wiesz, jak łatwo tracę siły, gdy lęk zawęża spojrzenie i odbiera zdolność działania. Nie proszę o życie bez trudności, lecz o serce zdolne przejść przez nie bez rezygnacji z dobra. Daj mi siłę, by odróżniać realne zagrożenie od czarnych scenariuszy i szukać potrzebnej pomocy. Naucz mnie odpoczywać, przyjmować pomoc i wracać do zadania po niepowodzeniu. Zachowaj mnie od krzywdzenia innych własnym zmęczeniem. Umocnij także tych, którzy przeżywają ataki paniki, traumę albo stałe poczucie zagrożenia. Bądź blisko nas w każdym kroku i spraw, aby rozpoczęte dobro wydało dojrzały owoc. Amen.
Informacja o tekście: Tekst przygotowany dla biblioteki Rozmów Wiernych; nie jest oficjalnym tekstem liturgicznym.