Boże, gdy brakuje mi bliskiej obecności człowieka, oddaję Ci to, czego nie potrafię przewidzieć ani kontrolować. Dziękuję za Twoją obecność, ciszę i możliwość głębszego poznania siebie, a zarazem powierzam Ci wszystkie obawy. Gdy samotność zamienia się w poczucie odrzucenia i bezwartościowości, przypomnij mi, że zaufanie nie oznacza bierności. Pomóż mi szukać zdrowych relacji, prosić o pomoc i samemu zauważać osamotnionych. Pomóż mi uczciwie wykonać to, co do mnie należy, i przyjąć to, czego nie mogę zmienić. Powierzam Ci także osoby starsze, opuszczone, wykluczone oraz żyjące daleko od bliskich. Prowadź nas przez dobre decyzje, wzajemną pomoc i wsparcie kompetentnych osób. Niech Twoja wola uwalnia nas od chaosu i prowadzi ku pełni dobra. Amen.
Informacja o tekście: Tekst przygotowany dla biblioteki Rozmów Wiernych; nie jest oficjalnym tekstem liturgicznym.