Panie, zatrzymuję się przed Tobą, gdy trudno odnaleźć radość i sens codziennych czynności. W świetle Twojej prawdy patrzę na moje myśli, słowa, decyzje i zaniedbania. Przyznaję, że gdy smutek skłania do izolacji i przekonania, że nic się nie zmieni, wybieram czasem wygodę, lęk albo egoizm. Pokaż mi dobro, za które powinienem podziękować, i zło, które powinienem naprawić. Naucz mnie nazwać swoje uczucia, przyjąć pomoc i krok po kroku wracać do życia. Daj mi odwagę przeprosić, oddać to, co zabrałem, i zmienić konkretny nawyk. Pamiętaj o osobach pogrążonych w depresji, rozpaczy lub długotrwałym osamotnieniu. Niech moja poprawa przyniesie im rzeczywiste dobro, a nie tylko uspokoi moje sumienie. Amen.
Informacja o tekście: Tekst przygotowany dla biblioteki Rozmów Wiernych; nie jest oficjalnym tekstem liturgicznym.