Boże, gdy chcę nazwać otrzymane dobro, oddaję Ci to, czego nie potrafię przewidzieć ani kontrolować. Dziękuję za życie, ludzi, talenty, przebaczenie i codzienny chleb, a zarazem powierzam Ci wszystkie obawy. Gdy przyzwyczajenie sprawia, że dary wydają się oczywiste, przypomnij mi, że zaufanie nie oznacza bierności. Pomóż mi dziękować słowem i czynem, dzielić się oraz nie marnować otrzymanych możliwości. Pomóż mi uczciwie wykonać to, co do mnie należy, i przyjąć to, czego nie mogę zmienić. Powierzam Ci także tych, których dobro pozostaje niezauważone i nieotrzymujących należnego podziękowania. Prowadź nas przez dobre decyzje, wzajemną pomoc i wsparcie kompetentnych osób. Niech Twoja wola uwalnia nas od chaosu i prowadzi ku pełni dobra. Amen.
Informacja o tekście: Tekst przygotowany dla biblioteki Rozmów Wiernych; nie jest oficjalnym tekstem liturgicznym.